Alkohol a SIBO – czy jest bezpieczny?

Kieliszek czerwonego alkoholu i model jelita z zaznaczonym stanem zapalnym – wpływ alkoholu na zdrowie jelit i SIBO

Czy przy SIBO można pić alkohol? Czy lampka wina do kolacji raz w tygodniu to duże ryzyko? Te oraz inne podobne pytania regularnie dostaję od moich podopiecznych na różnych etapach leczenia SIBO. Oczywiście większość osób zdaje sobie sprawę ze szkodliwego działania alkoholu, natomiast mam świadomość, że nie każdy jest zupełnym abstynentem i dlatego warto uporządkować ten temat, zamiast udawać, że nie istnieje.

W dzisiejszym wpisie omówię, jak alkohol wpływa na jelita i mikrobiom, co mówią badania na temat jego związku z SIBO oraz czy istnieje coś takiego jak „najbezpieczniejszy alkohol przy SIBO”.

Jak alkohol wpływa na jelita i mikrobiotę?

Powiedzmy to sobie wprost: alkohol w organizmie człowieka jest metabolizowany jak trucizna. Po wypiciu trafia najpierw do wątroby, gdzie jest rozkładany na aldehyd octowy – związek silnie toksyczny i rakotwórczy. Dopiero później przekształcany jest w mniej szkodliwy kwas octowy. Problem w tym, że zanim to nastąpi, aldehyd może wyrządzić sporo szkód – nie tylko w wątrobie, ale także w jelitach.

Alkohol w jelitach prowadzi do:

  • uszkodzenia bariery jelitowej (tzw. leaky gut) – rozszczelnia połączenia między komórkami jelita, przez co toksyny bakteryjne (np. LPS) łatwiej przedostają się do krwiobiegu – aktywując układ odpornościowy i nasilając stany zapalne,
  • dysbiozy jelitowej – zmniejsza liczebność dobrych bakterii (Lactobacillus, Bifidobacterium, Akkermansia), a zwiększa ilość patogenów (Enterobacteriaceae, Klebsiella),
  • lokalnego stanu zapalnego – alkohol i jego metabolity aktywują receptory odpornościowe w jelitach, nasilając wydzielanie cytokin (TNF-α, IL-6), reaktywnych form tlenu czy histaminy,
  • zaburzenia śluzu jelitowego – alkohol zmniejsza ilość komórek kubkowych i uszkadza białka strukturalne śluzu (np. MUC-2), co sprawia, że jelita tracą swoją pierwszą linię obrony przed patogenami [1].
Infografika pokazująca wpływ alkoholu na jelita: dysbioza, uszkodzenie bariery jelitowej, stan zapalny, degradacja śluzu i dysfunkcja osi jelitowo-mózgowej

Im częściej i dłużej jelita są narażane na działanie alkoholu, tym bardziej się osłabiają. Z czasem będzie to prowadzić do utrwalenia zaburzeń mikrobioty i funkcji ochronnych jelit, co będzie sprzyjać rozwojowi SIBO i/lub utrudniać jego leczenie.

Alkohol a SIBO – co mówią badania?

Ilość badań dotyczących związku alkoholu z SIBO jest niewielka, natomiast 2 dotąd opublikowane wyraźnie sugerują jego negatywny wpływ:

  • osoby pijące 1–2 drinki dziennie miały znacznie wyższy odsetek dodatnich testów oddechowych (58%) niż abstynenci (38,9%) – a ryzyko SIBO rosło proporcjonalnie do ilości spożywanego alkoholu [2],
  • w badaniu retrospektywnym (n=198) każda ilość aktualnie spożywanego alkoholu zwiększała ryzyko SIBO ponad dwukrotnie (OR 2,28) [3].

Biorąc pod uwagę wpływ alkoholu na jelita i wyniki powyższych badań nie ma wątpliwości, że alkohol należy traktować jako negatywny składnik w każdej ilości. Choć zdarza się, że pacjenci z SIBO wręcz rekomendują poprawę stanu jelit dzień po spożyciu alkoholu (przyczyna tego stanu rzeczy jest sporą zagadką – choć mam w głowie kilka potencjalnych wyjaśnień) to trzeba pamiętać, że jest to co najwyżej efekt przejściowy, który w długotrwałej perspektywie będzie działać szkodliwie.

Szukasz skutecznej diety przy SIBO lub IMO? Poznaj mój jadłospis gentle FODMAP – 7-dniowy plan oparty na aktualnej wiedzy, z przepisami, wskazówkami i 4 wersjami kalorycznymi.

Baner prowadzący do oferty jadłospisu diety Low FODMAP przy SIBO – przykładowe dania z planu dietetycznego

Jaki alkohol najbezpieczniejszy przy SIBO?

Zaznaczam raz jeszcze, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu. Z tego powodu w trakcie aktywnego leczenia SIBO zawsze zalecam jego ograniczenie do minimum (a najlepiej do zera). Im gorszy jest Twój stan zdrowia, tym większe problemy będziesz mieć z metabolizowaniem alkoholu i jego toksyczność będzie jeszcze większa.

Natomiast jeżeli jesteś już po zakończonym leczeniu SIBO, doświadczasz niewielkich objawów jelitowych lub zwyczajnie chcesz wypić coś okazjonalnie to z punktu widzenia diety low FODMAP – niektóre alkohole będą mniej obciążające niż inne.

Alkohole bezpieczne pod kątem FODMAP to:

  • czysta wódka,
  • gin,
  • tequila,
  • whiskey,
  • białe lub czerwone wino.

Z kolei do mniej pożądanych opcji zaliczymy:

  • piwo,
  • cydr,
  • likiery,
  • ciemny rum,
  • drinki z sokami/słodkimi napojami.

Aby zredukować ryzyko jego negatywnych skutków dobrym pomysłem będzie spożywanie alkoholu do posiłku (nie na pusty żołądek) i w niewielkich ilościach.

Podsumowanie

Alkohol nie sprzyja zdrowiu jelit – zaburza mikrobiotę, osłabia barierę jelitową i może zwiększać ryzyko SIBO, nawet jeśli spożywany jest w niewielkich ilościach. W trakcie leczenia najlepiej go unikać, a po zakończonej terapii – sięgać po niego świadomie i sporadycznie. Im mniej alkoholu w diecie, tym większa szansa na trwałą poprawę funkcjonowania jelit.

Masz problemy jelitowe i potrzebujesz konsultacji dietetycznej?

Wypełnij formularz współpracy, a z pewnością odezwę się do Ciebie!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

o mnie

Michał Andrulewicz – dietetyk kliniczny specjalizujący się w SIBO i innych chorobach przewodu pokarmowego

Cześć, nazywam się Michał Andrulewicz i jestem dyplomowanym dietetykiem. Pomagam osobom z przewlekłymi problemami trawiennymi tj. SIBO, zespół jelita drażliwego, choroby zapalne jelit czy refluks. W swojej praktyce zawsze bazuję na aktualnych doniesieniach naukowych, zgodnie z zasadami medycyny opartej na faktach (EBM).

Instagram

e-bookI

moje artykuły

postaw mi kawę!

Jeżeli publikowane przeze mnie treści uważasz za przydatne to klikając powyższy przycisk możesz postawić mi wirtualną kawkę :)