Olej palmowy to jeden z bardziej kontrowersyjnych składników w debutirze, czyli preparacie powszechnie stosowanym przez osoby z problemami jelitowymi. Osobiście bardzo sobie cenię ten produkt w praktyce, natomiast według relacji jednej z moich podopiecznych ostatnio na wizycie zostałem skrytykowany przez lekarza, iż polecam preparat o szkodliwym składzie – stąd dzisiaj chciałbym krótko do tego się odnieść 🙂
Debutir – czym jest i jak działa?
Debutir to preparat zawierający maślan sodu w specjalnej otoczce dojelitowej, którego celem jest dostarczenie do jelit kwasu masłowego, czyli składnika stanowiącego podstawowy materiał energetyczny dla komórek nabłonka jelitowego.
Działanie kwasu masłowego w jelitach jest bardzo szerokie:
- Odżywienie jelit – jest głównym paliwem dla komórek nabłonka jelitowego, niezbędnym do ich sprawnej regeneracji
- Wzmacnia barierę jelitową – zwiększa syntezę śluzu jelitowego i zmniejsza przepuszczalność jelit zapobiegając przenikaniu szkodliwych substancji z jelit do krwi (tzw. nieszczelne jelita)
- Działanie przeciwzapalne – zmniejsza produkcję cytokin zapalnych i reguluje funkcję układu odpornościowego (np. zwiększenie limfocytów Treg)
- Moduluje mikrobiotę jelitową – promuje rozrost pożytecznych bakterii i zmniejsza liczebność patogennych (tj. Proteobacteria, Escherichia/Shigella)
- Wpływ na zdrowie metaboliczne – może poprawiać insulinowrażliwość tkankową i wspierać utrzymanie prawidłowej masy ciała [1]
Z powyższych powodów maślan sodu jest bardzo cenionym suplementem wykorzystywanym jako środek wspomagający terapię chorób zapalnych jelit, zespołu jelita drażliwego czy też rozrostów bakteryjnych (SIBO) – i osobiście bardzo często korzystam z jego potencjału u moich podopiecznych.
Olej palmowy w debutirze – czy naprawdę to problem?
Największym zarzutem pod adresem debutiru jest jego skład, w którym znajdziemy: maślan sodu, całkowicie uwodorniony olej palmowy, otoczka kapsułki: hydroksypropylometyloceluloza, barwnik kapsułki: węglan wapnia; substancja zagęszczająca: alginian sodu; emulgator mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych.
Najbardziej krytykowanym ze składników jest olej palmowy, więc pochylę się nad nim nieco szerzej.
Ilość oleju palmowego w debutirze
Oczywiście olej palmowy raczej nie należy do kategorii zdrowych produktów i wynika to w głównej mierze z zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT), które spożywane w nadmiarze mogą negatywnie wpływać na nasze zdrowie metaboliczne, sprzyjać hipercholesterolemii czy też zwiększać ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego.
Zaznaczam jednak, że mówimy tutaj o nadmiarze, ponieważ według oficjalnych zaleceń zawartość NKT w diecie nie powinna przekraczać 10% podaży energii w diecie (dla osoby o zapotrzebowaniu 2000 kcal będzie to około 22 g NKT).
Kierując się etykietą preparatu Debutir forte – 1 kapsułka zawiera ok. 0,1 g NKT pochodzącego z oleju palmowego (po odjęciu kwasu masłowego). Więc przy standardowym dawkowaniu 2 kapsułek dziennie dostarczymy jedynie 0,2 g NKT – całkiem spory margines bezpieczeństwa biorąc pod uwagę dopuszczalne 22 g.
Olej palmowy w postaci całkowicie uwodornionej
Choć na pierwszy rzut oka „postać całkowicie uwodorniona” może brzmieć trochę złowrogo to w praktyce jest to znacznie lepsza opcja niż postać „częściowo uwodorniona”.
Mianowicie, w trakcie uwodorniania (utwardzania) tłuszczów dochodzi do modyfikacji struktury kwasów tłuszczowych oraz przemianie ich z postaci nienasyconej do nasyconej (NKT). Gdy tłuszcz jest poddawany procesowi częściowego utwardzania to wówczas istnieje ryzyko powstania kwasów tłuszczowych trans (bardzo szkodliwych dla zdrowia), natomiast w przypadku utwardzania całkowitego – wszystkie kwasy tłuszczowe są przemieniane do NKT, bez ryzyka powstania tłuszczów trans.
Więc można powiedzieć, że 2:0 dla debutiru.
Inne składniki debutiru – wróg czy przyjaciel?
Odnosząc się do pozostałych składników preparatu Debutiru – większość z nich to podstawowe składniki wchodzące w skład otoczki kapsułki, które znajdziemy w większości innych preparatów:
- Hydroksypropylometyloceluloza – obecna w większości preparatów z maślanem sodu i w wielu innych suplementach,
- Węglan wapnia – naturalnie występujący minerał, powszechnie stosowany w suplementach wapnia (w celu uzupełnienia niedoborów)
- Alginian sodu – naturalny polisacharyd z alg morskich, działa ochronnie na śluzówkę jelit i korzystnie moduluje mikrobiotę jelitową [2, 3]
- Mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych – powszechnie stosowany emulgator w żywności, w dużych ilościach potencjalnie negatywny wpływ na metabolizm lipidów i barierę jelitową (podobnie jak inne emulgatory)
Oceniając więc skład Debutiru całościowo – z mojej perspektywy wygląda to naprawdę nieźle, a część podejrzanych składników (tj. alginian sodu) może wręcz wykazywać dodatkowe korzystne działanie poza samym maślanem sodu.
Debutir – czy jest lepszy od innych?
Często spotykam się z twierdzeniem, że po co wybierać do suplementacji Debutir z długą listą składników i „szkodliwym” olejem palmowym – skoro przecież można wybrać inny preparat o krótszym składzie. Oczywiście nie twierdzę, że Debutir jest jedynym słusznym wyborem (sam korzystam też z innych preparatów), natomiast jest jeden czynnik, którym ten preparat istotnie się wyróżnia.
W przypadku suplementacji maślanu sodu kluczową kwestią jest to, aby po przyjęciu uwalniał się dopiero po dotarciu do jelit, najlepiej możliwie na całej ich długości, a nie np. wyłącznie w dwunastnicy (będzie to w dużej mierze warunkować jego skuteczność).
I w ramach ciekawostki powiem, że zostało przeprowadzone pewne badanie, w którym oceniono różnicę w profilu uwalniania różnych preparatów z maślanem sodu.

Banasiewicz T i wsp. Porównanie profilów uwalniania maślanu sodu w jelicie dla produktów dostępnych na polskim rynku. Farmacja Praktyczna 2019; (11-12):44-46.
Z 6 przetestowanych produktów zdecydowanie najlepiej wypadły preparaty: Intesta oraz Debutir forte które uwalniały się na całym odcinku przewodu pokarmowego, począwszy od dwunastnicy aż do jelita grubego. Natomiast niektóre preparaty które miały rzekomo gwarantować stopniowe uwalnianie (np. Rebutestin forte) niemal w całości uwalniały się już na etapie żołądka…
I warto zauważyć, że jednym z czynników potencjalnie zapewniających stabilne uwalnianie maślanu w obu preparatach jest matryca trójglicerydowa zbudowana z kwasów tłuszczowych pochodzących właśnie z.. oleju palmowego.
Jest to ważna kwestia, która może wpłynąć chociażby na to, czy dany preparat maślanu sodu przyniesie korzyści czy też nie przyniesie istotnych efektów (i jest to różnica, którą w swojej praktyce dietetycznej realnie obserwuję!).
Podsumowanie
Skład Debutiru na pierwszy rzut oka może budzić trochę kontrowersji, ale wchodząc głębiej okazuje się, że wszystkie składniki są przemyślane i mają swoje uzasadnienie, a krytykowany olej palmowy i alginian sodu w dużej mierze mogą odpowiadać za potencjalnie większą skuteczność Debutiru (i jego stopniowe uwalnianie w jelitach).
Zdaję sobie sprawę, że artykuł może brzmieć trochę jak reklama preparatu Debutiru, ale oświadczam, że nie otrzymałem żadnych korzyści za jego napisanie (aczkolwiek Polfarma – jeżeli chcecie to wiecie gdzie mnie szukać :D).
Szukasz wsparcia dietetycznego w zakresie SIBO lub innych problemów jelitowych?
Wypełnij formularz współpracy, a z pewnością odezwę się do Ciebie!
Czyli teraz jest jasne jaki maślan wybierać.
Jakie efekty można zaobserwować u ludzi z SIBO? Moją motywacją do stosowania maślanu była głównie świadomość, że dobrze działa na jelita (i nie tylko). Ale wyraźnych, szybkich, bezpośrednich efektów chyba nigdy nie zauważyłem.
Bywa bardzo pomocny przy SIBO, zwłaszcza, że wówczas często dochodzi do ograniczenia spożycia FODMAP (co obniża syntezę kwasu masłowego w jelitach).
Tylko nie ma co oczekiwać szybkich rezultatów – minimum 1-2 miesiące stałej suplementacji do realnej oceny efektów.
Chyba największą wadą debitiru jest po prostu zawartość kwasu masłowego, na rynku są o wiele lepsze preparaty
Zgadzam się, chociaż w przypadku Debutiru forte jest już całkiem okej.